Home / Duchowość  / Refleksje  / Dla spóźnialskich

Dla spóźnialskich

(J 20,19-31)

Niedziela Bożego Miłosierdzia. Minął tydzień od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Kiedyś, w zamierzchłych czasach, gdy wysyłało się kartki świąteczne, potrafiły dochodzić jeszcze przez cały ten tydzień „po świętach”. Wszystko więc jest jeszcze świeże, żywe. Radość ze zmartwychwstania, euforia po okresie Wielkiego Postu. Czy tak? A może czujesz, że coś cię ominęło? Może z westchnieniem przyjmowałeś wszystkie smsy z życzeniami, może z rozczarowaniem wyszedłeś z sobotniej liturgii. Może już w poniedziałek zdążyłeś pokłócić się z rodziną przy świątecznym stole. A może w tym tygodniu już miałeś niezłą aferę w pracy. A Wielkanoc była i się zbyła.

Dla spóźnialskich

Jeśli odnajdujesz się w tej „Tomaszowej” grupie, która przeoczyła gdzieś Pana Jezusa, jeśli jak Tomasz byłeś nieobecny, jeśli czujesz, że Pan Jezus przyszedł i tchnął nowe życie w innych (twoją rodzinę, przyjaciół, wspólnotę) gdy ciebie nie było, jeśli teraz zamartwiasz się, że znów w tym roku coś przeoczyłeś – Pan Jezus ma dla Ciebie niespodziankę. Dziś przychodzi po raz kolejny! Przychodzi i, tak samo jak wtedy, gdy Cię nie było, mówi „Pokój wam, pokój Tobie [tu wstaw swoje imię]”. On dziś przychodzi specjalnie po raz kolejny dla wszystkich spóźnialskich. I to jest właśnie to niesamowite Boże Miłosierdzie, które dziś świętujemy. Nigdy nie jest za późno, by przyjąć Jezusa, by On przyszedł ze swoim pokojem (nawet mimo drzwi zamkniętych!).

I przyznam się, że dziś zupełnie inaczej zobaczyłem tę scenę, gdy Jezus zwraca się do Tomasza. Jezus wcale nie przychodzi po to, by Tomasza zrugać, by mu wypomnieć niewierność. Gdy dziś wyobrażam sobie Jezusa stojącego tam między uczniami i mówiącego do Tomasza, widzę ogromną czułość. TAK, widzę czułość i miłość w oczach Jezusa patrzącego na Tomasza. Jezus zaprasza tego, który nie mógł uwierzyć. Nie zaprosił Piotra, Jana, czy któregokolwiek innego z apostołów. Zaprosił właśnie Tomasza, by się zbliżył, by nie zamykał się w swej niewierności, by się nie oddalał, ale by podszedł tak blisko, by aż dotknąć Jezusa. I do tego samego zaprasza Pan Jezus każdego z nas.

Dziś Jezus daje Ci kolejną szansę. Nie zamykaj się w swej niewierności, nie daj sobie wmówić, że wszystko stracone, że święta minęły i znów nic się nie zmieniło. Jezus mówi dziś do Ciebie „podejdź bliżej, zobacz – JA JESTEM”. Czy nie tego właśnie pragniemy? Choć często przed tym uciekamy, udajemy że sami sobie poradzimy, to potrzebujemy właśnie bliskości. Jezus w swym przeogromnym miłosierdziu zaprasza każdego grzesznika, by się do Niego zbliżył i pragnie obdarować Go swoją miłością, pragnie dać Siebie samego. Nie zamykaj się na Jego miłość. Skorzystaj z tej szansy!

Od niedawna pan psycholog i już niedługo pan kleryk ;)

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.