Home / Duchowość  / Refleksje  / Komu bardziej zależy

Komu bardziej zależy

Przypomnij sobie sytuację, w której czegoś szukałeś. Największe emocje są chyba przed samym wyjściem z domu, kiedy pędzisz na umówione spotkanie, a tu – nie ma kluczy, portfel gdzieś się zapodział… Jakie emocje Ci wtedy towarzyszą? Jeśli doświadczyłeś kiedyś jak to jest, kiedy dziecko, którym się opiekujesz zgubi się, na przykład w sklepie, wiesz jak ogromnym lękiem i paniką potrafi napełnić się głowa i serce w ułamku sekundy. A teraz odwróćmy sytuację. Ty jesteś tym dzieckiem. W tłumie ludzi tracisz rodziców z oczu. Poczucie bezradności i przerażenie wbijają w miejsce lub każą biec na oślep. W następnej scenie słyszysz swoje imię i już po chwili ulatnia się całe napięcie i strach. Jesteś bezpieczny. Odnaleziony. Wtulony mocno w ramiona Rodzica.

trawa

W dzisiejszej Ewangelii Jezus opisuje taką sytuację, która ma miejsce w niebie.

Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia.

autor - Annegert Fuchshuber

autor – Annegert Fuchshuber

Jeśli czujesz się tą „czarną owieczką” (chociaż każda ocena jest bardzo subiektywna, aby lepiej rozeznawać przeczytaj jeszcze raz rozważanie Daniela „Krew, pot, łzy… i szczęście!”) możesz być pewien, że jesteś poszukiwany dniem i nocą. I nie po to, aby dostać burę, ale po to, byś został wyciągnięty z gąszczu cierpienia, w które się uwikłałeś. Może odpowiesz – to nie moja wina. Cierpienie na mnie spada. Jeśli to prawda, tym bardziej rozeznawaj swoją duchową drogę i patrz, czy nie doświadczasz oczyszczenia.

Jeśli jednak czujesz się tą „dobrą” owieczką spośród dziewięćdziesięciu dziewięciu, która się nie zagubiła, nie wzdrygaj się na myśl o porzuceniu Cię razem z pozostałymi „białymi siostrami”. Jak pisze św. Augustyn „Bóg jest bliżej nas, niż my siebie samych”. Usiądź Mu na kolanach, na ramionach, u stóp – gdzie chcesz – u swojego Opiekuna i Pana, i nie uciekaj w buncie tylko po to, aby musiał Cię szukać. Spójrz, ile cierpienia doświadcza za każdym razem, aby Cię znaleźć. Usłysz, jak woła Cię po imieniu.

***

Polecam kanon z Taizé „Il Signore ti ristora”.

Dietetyk z zamiłowaniem do słodyczy, której poszukuję robiąc małe kroki w stawaniu się kobietą, wkrótce żoną. Z całym wachlarzem emocji i głębokością wrażliwości staram się dostrzegać piękno w drobnych i wielkich sprawach codzienności, aby mieć siłę wytrwania w powołaniu do świętości, którego znaczenia ciągle się uczę.

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.