Home / Duchowość  / Rekolekcje  / Postman  / Jezus – wojownik

Jezus – wojownik

Dorosły facet łaził po całym kraju z niewielką bandą samych mężczyzn i przemawiał, a słuchały go tłumy ludzi zapatrzone w cuda, które czynił, i gromadzili się wokół niego coraz liczniej. Czy to nie brzmi jak rodząca się rewolucja? A jednak nie nosił miecza ani żadnej innej broni. Mimo to trudno byłoby go nie nazwać wojownikiem. Jak to możliwe?

Istnieje dosyć konkretna różnica pomiędzy buntownikiem, rewolucjonistą czy żołnierzem, a wojownikiem.

Podczas gdy żołnierz to ten, kto po prostu walczy, dla buntownika najważniejszy jest sprzeciw, nawet wobec rzeczy pozytywnych, to wojownik to raczej rodzaj charakteru, usposobienia, nastawienie człowieka. I w tym sensie Jezus jest prawdziwym wojownikiem.

10174960_460323754097902_1380737858591078183_n

Wojownik to człowiek, który nie pozwala sobie na kompromisy, nie zgadza się na coś wbrew sobie, a o swoje rację, przekonania czy prawdę, którą głosi, jest w stanie zawalczyć za wszelką cenę. Walka jest w nim tylko elementem, najważniejsze jest pozostawanie wiernym sobie.

W życiu Jezusa mamy do czynienia z dwiema rodzajami walki, fizyczna i duchowa.

Ta fizyczna, rzadsza, ale niekiedy konieczna – nie stronił od niej, jak wtedy, gdy przepędził kupców ze świątyni. Wtedy zobaczyliśmy Jezusa zdecydowanego i wręcz brutalnego – niszczył stragany, rozganiał zwierzęta, rozsypywał monety. Nie bał się ostro powiedzieć, co myśli o faryzeuszach, zawsze zdecydowanie piętnując grzech.

Ale poważniejszą walkę stoczył na niewidzialnym polu. Tu czekało go starcie samotne, walka z pokusami i lękiem, tak jak podczas kuszenia na pustyni, czy w trakcie modlitwy w Ogrójcu, kiedy zlękniony pocił się krwią i trwał na modlitwie, choć wszyscy zasnęli.

Mimo zdecydowania to niezgoda na zło była najważniejsza w Jezusie wojowniku, a nie sama przemoc czy siła. Widać to dobrze w Ogrójcu, gdy wobec perspektywy walki powstrzymał Piotra słowami: „schowaj miecz do pochwy”.

Jakimś połączeniem walki duchowej i fizycznej były jego liczne rozprawy ze złymi duchami, gdy wyrzucał je z ludzi, uzdrawiając i oczyszczając. Wtedy też najmocniej posługiwał się siłą. Jezus wojownik nie dyskutował, ale z mocą rozkazywał, aby nie dręczyły ludzi.

Czego nas uczy Jezus wojownik? Że sprzeciw wobec zła jest konieczny, że nie można wobec niego przechodzić obojętnie, bo zgadzając się na nie, pobłażając mu, niejako przykładamy do niego rękę. Jezus pokazuje nam też jak trudna i ważna jest walka duchowa, walka z pokusami, walka o siebie. A jest najważniejszą batalią, którą musimy podjąć w drodze za Mistrzem.

Jezu, naucz mnie twojego zdecydowania w niezgodzie na zło w moim życiu!

Filozof z wykształcenia i zamiłowania. Czasem poeta. Rzadziej kompozytor. Zakochany w ludziach, teatrze i muzyce. Miasto odkrywa głównie w dźwiękach. Uwielbia słuchać i patrzeć. Czasem przysiada się do ludzi, by z nimi rozmawiać. Marzyciel zamknięty w ciele drwala. Nie mógłby żyć bez mięsa i kawy.

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.