Home / Duchowość  / Refleksje  / Cienka granica

Cienka granica

Od zawsze Bóg zaskakuje swoimi pomysłami. Pierwszym zaskoczonym musiał być na pewno Adam, który zaczął żyć. Przez wiele pokoleń ludzkie zaskoczenie bożymi pomysłami przeszło pewną ewolucję. Ktoś nam je nieco zatruł.

Bardzo podoba mi się zdanie, które mówią dzisiejsi faryzeusze: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy – a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Przywykliśmy do tego, żeby faryzeuszów z góry oceniać jako tych, którzy nie słuchają Boga, ważny jest dla nich tylko rytuał i utrzymanie pewnego status quo. Tymczasem w tym zdaniu wyrażają to, co sami uwielbiamy robić, czyli trzymać się kurczowo naszego poczucia bezpieczeństwa.
Nie można mieć pretensji do faryzeuszy za to, że bronili swojej wiary przed wszelkimi odstępstwami. Czy nie jest dzisiaj podobnie w Kościele, w którym żyjemy? Także staramy się bronić przed każdą dyskusją, która może podważyć nasze przyzwyczajenia. Pewnie dlatego tak trudno było nam przyjąć decyzję Benedykta XVI o abdykacji, jeszcze trudniej w nasze pojmowanie papiestwa wpisał (i nadal się wpisuje) papież Franciszek. Pewnie dlatego boimy się kolejnej schizmy przed nadchodzącym synodem o rodzinie, który już podczas prac przygotowawczych wywołał ogromną dyskusję i kontrowersje. Faryzeusze pamiętają o obietnicy, którą dostał Abraham – Ty zaś, a po tobie twoje potomstwo przez wszystkie pokolenia, zachowujcie przymierze ze Mną”. Żydzi bardzo boleśnie odczuli skutki odstępstwa od Boga i przymierza z Nim zawartego, dlaczego więc tak bardzo dziwimy się ich postawie?
My mamy to szczęście, że znamy Jezusa od samego dzieciństwa. Wychowujemy się w kraju, mieście, w którym jest wiele Kościołów i górujących na nich krzyży. W szkole uczyliśmy się podstaw naszej religii i wiary. Mimo to, nie ma w nas tego zapału i gorliwości, której możemy faryzeuszom szczerze zazdrościć. Może nie ma w nas takiej wiary? Bo gdybyśmy wierzyli w Jezusową obietnicę: “Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”, to czy moglibyśmy się od Niego odwracać, czy mogłoby nas cokolwiek zaskoczyć?
Wczoraj obchodziliśmy święto Zwiastowania Pańskiego, które przypomniało nam o Maryi – o tej, która uwierzyła. Niech ona staje się nam patronką w każdej sytuacji, w której czujemy się zaskoczeni przez Boga, kiedy gubimy obietnicę daną nam przez jej Syna.

Teolog szukający piękna w świecie. Ciekawy świata, lubi chodzić z podniesioną głową po ulicach Warszawy. Czyta książki w autobusach, w autobusach też lubi spać. Często łączy jedno z drugim (czyli zasypia podczas czytania w komunikacji). Od kilku lat idzie przez życie za rękę z bł. Karolem de Foucauld (i Narzeczoną oczywiście!).

Brak komentarzy

Sorry, the comment form is closed at this time.